» » Translate « «

Polish flagItalian flagKorean flagChinese (Simplified) flagPortuguese flagEnglish flagGerman flagFrench flagSpanish flagJapanese flagArabic flagRussian flagGreek flagDutch flagCzech flagCroatian flagDanish flagHindi flagSwedish flagHebrew flagUkrainian flagVietnamese flagGalician flagThai flagTurkish flagHungarian flagBelarus flagIrish flagMacedonian flagPersian flag

» » Tematy « «

» » Tags « «

👉 Główne idee, przekonania, filozofia Sokratesa

Nie sposób wątpić w to, że Sokrates wywarł wielki, zapewne najdonioślejszy wpływ na kształtowanie się filozofii Platona, niemniej jednak niełatwo ustalić charakter tego oddziaływania. W sytuacji, gdy głównym źródłem naszej wiedzy o Sokratesie są Dialogi Platona, problemem jest ustalenie, które z formułowanych tam poglądów żywił sam Sokrates. Zgodnie z jednym ze skrajnych stanowisk niczego nie wiemy o przekonaniach historycznego Sokratesa, zgodnie z drugim- wszystkie tezy, które Platon przypisuje Sokratesowi, zostały w rzeczywistości wypowiedziane. Nie wydaje mi się, aby rację miało którekolwiek z tych antypodycznych ujęć.

Arystoteles w Metafizyce czyni różnicę między poglądami Sokratesa i Platona, powiadając, że pierwszy nie wiedział o samodzielnych formach (ideach), których koncepcję stworzył dopiero ten drugi. Ponieważ literacki Sokrates przedstawia ją w Fedonie i kilku innych dialogach, jasne jest, że to nie z nich zaczerpnął swą informację Arystoteles, uzyskał ją więc albo od samego Platona, albo z jakiś innych źródeł związanych z Akademią. Nie wszystko więc zawarte w dialogach pochodzi od Sokratesa.

W tym samym fragmencie Arystoteles wspomina o zainteresowaniu Sokratesa definicją i praktyką argumentacji dedukcyjnej, co znajdujemy też u Platona i Ksenofonta, którzy zgodnie mówią o paradoksach Sokratejskich: cnota jest wiedzą i nikt nie czyni zła rozmyślnie. Ponieważ nie ma podstaw, aby przypuszczać, że Ksenofont kreślił swój obraz Sokratesa pod wpływem Platona, jest dość prawdopodobne, że taki sposób argumentacji i takie poglądy prezentował historyczny Sokrates.

Platon wprawdzie przypisuje Sokratesowi te i inne jeszcze tezy, jednak zwłaszcza we wcześniejszych dialogach występuje on nie jako filozof dogmatyczny (słynna stała się przypisywana mu formuła Wiem, że nic nie wiem ) lecz jako krytyk , który nakłania rozmówców do wypowiedzenia jakichś opinii, aby następnie poddać je krytycznemu rozbiorowi, najczęściej obalającemu je przez wykazanie sprzeczności ze stwierdzeniami skądinąd przyjmowanymi przez obie strony za prawdziwe.

Owa metoda elenktyczna jest wyraźnie podobna do strategii argumentacyjnych stosowanych i nauczanych przez sofistów, dlatego też Platon podkreśla, iż w przypadku Sokratesa chodziło nie o dowiedzenie wyższości nad rozmówcą, lecz o rzetelne poznanie, do którego wstępem miało być wyzbycie się fałszywych przekonań.

Prowadzone wedle tej metody dociekania filozoficzne mają być nie sporem ( erystyka ), lecz wspólnym dążeniem do zrozumienia i prawdy ( dialektyka ). Mamy wszelkie podstawy, aby przypuszczać, że to wyraziste wspomnienie rozmów prowadzonych przez Sokratesa czyni ten ideał tak atrakcyjnym niezależnie od upływu wieków. Oddziaływanie Sokratesa nie ograniczało się do Platona.

W epoce hellenizmu liczne szkoły upatrywały w nim swego patrona: cynicy nawołują do życia sceptycznego, sceptycy widzący w nim praktyka niewiedzy oraz stoicy głoszący, że cnota jest jedynym trwałym dobrem. Bez przesady można powiedzieć, że jak długo ideałem pozostaje konsekwencja intelektualna oraz wierność własnym wartościom, tak długo Sokrates będzie ideał ten uosabiał. Sokrates nawoływał do zastanowienia się nad cnotą.

Pomimo, iż sam nauczał, nie posiadał gotowej wiedzy. Nie obiecywał swoim uczniom, że nauczy ich prawdy, lecz że będzie im towarzyszył w jej poszukiwaniu. Jego teoria poszukiwania wiedzy spowodowała, że dla poszukiwania wiedzy została obmyślona specjalna metoda; uwaga filozofów, skierowana dotąd na rzeczywistości, spoczęła teraz na wiedzy i na sposobie jej zdobywania.

Sokrates rozpoczął swój filozoficzny żywot, aby dowieść pomyłki wyroczni w Delfach, która ogłosiła go najmędrszym spośród Greków. Usiłując wykazać błąd wyroczni, coraz bardziej jednak dochodził do przekonania, że miała ona rację, gdyż był on wówczas jedynym, który miał świadomość własnych ograniczeń ( poznaj samego siebie ) i wiedział, że nic nie wie. Jako ten, który nie wie, podjął polemikę z tezami sofistów i poprzez ciąg pytań poddawał w wątpliwość ich pewność.

Zasiewając wątpienie nie zmierzał jedynie do zniszczenia u swych przeciwników opinii, czyli pozorów prawdy. Jego celem było odkrycie samej prawdy, a raczej pomoc innym w samodzielnym jej osiągnięciu. Sokrates posługiwał się w swej dialektyce dwoma metodami; negatywną, krytyczną, tzw. elenktyczną, dzięki której za pomocą ironii ( ironia sokratyczna ) wykazywał rozmówcy pozorny charakter jego wiedzy. Sokrates uważał ją za „największy i najskuteczniejszy spośród sposobów oczyszczania umysłu”. Celem tej metody było zdemaskowanie tego, co jest pozorem wiedzy, i oczyszczenie zeń umysłu. Uważał się za uprawnionego do tej krytyki, bo gdy inni ulegając złudzeniu mniemali, że wiedzę posiadają, on miał świadomość swej niewiedzy. Wiedział przez to coś, czego nie wiedzieli inni; nazywał to „wiedzą niewiedzy”.

Była to wiedza psychologiczna: bo stwierdzając swą niewiedzę ujawniał poznanie samego siebie. Przede wszystkim zaś była w tym wiedza epistemologiczna: ujawniał bowiem, że wie, na czym polega wiedza, skoro umiał rozpoznać jej brak, posiadał pojęcie i kryterium wiedzy. Nie dbając o zaspokojenie potrzeb materialnych, uczył ludzi rozumu, aby przez to doprowadzić ich do cnoty, która w jego rozumieniu oznaczała cechy powszechnie uznawane za zalety człowieka, jak np. sprawiedliwość, odwaga, panowanie nad sobą. Nieodpłatnych nauk udzielał wszędzie tam, gdzie ludzie wykazywali zaintrygowanie nauką, a właściwie rozmową.

Podobnie jak większość Ateńczyków czerpał wielką przyjemność z długich konwersacji i przywiązywał do nich wielką wagę. Zatrzymywał ludzi na rynku by mówić z nimi o ich sprawach i zmuszać ich do zastanawiania się nad nimi, nad umiejętnością. Byli mistrzami retoryki i erystyki czyli sztuki prowadzenia sporów. Dysputy prowadził nie po to, by zmusić przeciwnika do zmiany poglądów, ale po to, aby razem z nim odkrywać prawdę. Twierdził, bowiem, że jedynym dobrem jest wiedza, a jedynym złem niewiedza, która pochodzi z niewystarczającego poznania dobra, bowiem nikt nie popełnia błędu z własnej woli.

Poznanie prawdy i osiągnięcie doskonałości w działaniu prowadzi do urzeczywistnienia prawdziwej natury ludzkiej, a w ten sposób do szczęścia. Poznaj samego siebie a będziesz lepszym (taki pogląd nazywamy intelektualizmem etycznym). Druga metoda, pozytywna tzw. majeutyczna ( czyli sztuka położnicza ), za pomocą której, kierując odpowiednio dialogiem ( sugerując rozmówcą poprzez pytania właściwe odpowiedzi ), pomagał im samym zrodzić prawdę. Związek cnoty z wiedzą Sokrates przedstawiał następująco: „Jest to jedno i to samo wiedzieć, co jest sprawiedliwe i być sprawiedliwym”. W tym znaczeniu „wiedzieć” nie znaczyło mieć ogólną, rozległą wiedzę o świecie, lecz mieć wiedzę o tym, co jest dobre, mieć wiedzę moralną. Sokrates nigdy bezpośrednio nie pouczał swoich rozmówców, ale zadając im kolejne pytania, zmuszał ich do wyciągania wniosków i zaprzeczania swoim własnym przekonaniom, które wcześniej nie były poddawane takiej próbie, metoda ta została niebawem określona mianem sokratejskiej. Jednym ze zwyczajów Sokratesa, które irytowały rozsądnych, praktycznych Ateńczyków , było uparte powracanie w rozmowie do takich nisko urodzonych i na pozór nieistotnych osobników, jak szewcy i cieśle, gdy rozmówcom zależało na wiedzy o tym, czym jest talent polityczny, albo czy istnieje coś takiego jak obowiązek moralny.